Jeśli masz pod ręką cyfrowe klucze Lionsgate i chcesz, żeby działały wszędzie, wkrótce będzie to możliwe. Począwszy od czerwca tego roku.
Studio dołącza do platformy Movies Anywhere, miejsca, w którym możesz gromadzić swoją kolekcję filmów w jednym miejscu. Koniec z przełączaniem się między trzema różnymi aplikacjami, aby oglądać Johna Wicka lub Edge of the Knife. Prawa są wreszcie zsynchronizowane.
Oto jak będzie działać integracja:
– Najpierw dodadzą 225 kluczowych filmów. Oto główne hity: „La La Land”, „Rambo”, „Igrzyska Śmierci”.
– Następnie co miesiąc będzie dodawanych 100 nowych kanałów. Proces ten będzie trwał do lat 2026–2027.
Biblioteka stanie się zakrojona na szeroką skalę: po pełnej integracji będzie dostępnych prawie 10 000 filmów. Platforma obsługuje już 14,5 mln użytkowników.
Znak Movies Anywhere pojawił się już na platformie Fandango at Home, jednak katalog nie jest jeszcze aktywny. Gdy wszystko będzie gotowe, Twoje zakupy w Apple TV, Google Play i Amazon zostaną automatycznie zsynchronizowane.
Platforma jest własnością Disneya. Zaczęło się od eksperymentalnej usługi o nazwie KeyChest w 2009 roku. Potem wprowadzili ją w życie, ale przestali zapraszać nowe studia.
Pomyśl sam: nie kupujesz plakatu, ale licencję na oglądanie. Dlaczego więc zakup w jednym sklepie blokuje dostęp do Twojej ulubionej aplikacji? Logika podpowiada, że jest to śmieszne. Ale tak właśnie było.
Do dziś w projekcie biorą udział Disney, Sony, Universal, Warner Bros. Paramount nie został uwzględniony. MGM również zostało pominięte.
Mieliśmy nadzieję, że zakup MGM przez Amazon to zmieni. Prime Video obsługiwał już Movies Anywhere, ale nic się nie zmieniło. Być może teraz wszystko potoczy się inaczej. Drzwi są otwarte. Paramount może dołączyć. Być może dołączą A24 i Criterion. Ale to na razie tylko nadzieja.
Jest jedno zastrzeżenie: tylko filmy. Seriale telewizyjne nie są jeszcze obsługiwane.
Pozostaje cisza. Nie TV Anywhere. Kolekcja serii jest nadal rozproszona. Przynajmniej na razie.
