Gniazda kaczek: dlaczego Google stawia na sztuczną inteligencję odstrasza użytkowników

14

To się dzieje. I nie cicho. DuckDuckGo cieszy się falą nowych użytkowników, co idealnie zbiega się z ważną konferencją Google I/O. Zbieg okoliczności? Może.

DuckDuckGo zostało uruchomione w 2008 roku z jedną obietnicą: prywatnością. Nie podążają za tobą. Nie rejestrują adresów IP. Nie tworzą profilu do sprzedaży reklam na podstawie tego, czego szukałeś o 2 w nocy. Tylko wyniki.

„Chcemy być miejscem, które na pierwszym miejscu stawia użytkowników…”
– Gabriel Weinberg, dyrektor generalny DuckDuckGo

Liczby mówią same za siebie. Między 20 a 26 maja liczba instalacji przeglądarek w USA wzrosła o 21% w porównaniu z poprzednim tygodniem. Tylko na wtorek? Skok o 37%. Liczba instalacji iOS wzrosła o 69% w Dzień Pamięci. Media społecznościowe wspominają o gwałtownym wzroście o 500% w TikTok, Reddit, Instagramie i X. Ludzie mówią. Przełączają się.

Dlaczego teraz? We/wy Google.

19–20 maja obfitował w ogłoszenia. Więcej sztucznej inteligencji. Rozszerzone odpowiedzi. Możesz teraz dodawać filmy i zdjęcia do paska wyszukiwania. Jest to technologia multimodalna. Być może robi wrażenie, ale użytkownicy nie są zachwyceni. Wycofują się.

Gabriel Weinberg twierdzi, że Google wymusza sztuczną inteligencję i nie ma możliwości jej wyłączenia. Według doniesień jakość wyszukiwania spada, a użytkownicy są zmęczeni.

Kontrola a wygoda

Google twierdzi, że przycisk AI Mode ma ponad 1 miliard aktywnych użytkowników miesięcznie. Elizabeth Reed, wiceprezes ds. wyszukiwania w Google, twierdzi, że w zeszłym roku liczba wyszukiwań związanych z trybem AI podwajała się co kwartał. Całkowita liczba wyszukiwań osiągnęła najwyższy poziom w historii w I kwartale 2026 r. Wzrost jest niezaprzeczalny.

Ale rozwój nie zawsze oznacza miłość.

Wyszukiwarka Google ma filtr tekstowy, dzięki któremu możesz usunąć recenzje AI, jeśli wiesz, gdzie ich szukać. DuckDuckGo ma to wbudowane w swoje DNA. Ich funkcja „Wspomaganie wyszukiwania” wykorzystuje sztuczną inteligencję, ale Ty kontrolujesz ustawienia. Zmniejszyć. Wyłącz go całkowicie.

Lub skorzystaj z opcji nuklearnej.

Użyj noai.duckduckgo.com. Brak odpowiedzi AI. Brak wygenerowanych obrazów. Czysta sieć. W zeszłym tygodniu ta konkretna funkcja odnotowała 23% wzrost liczby zapytań.

Ludzie chcą wyboru. Żadnych narzuconych funkcji.

Kamel Bazbaz, szef komunikacji w DuckDuckGo, ujmuje to bez ogródek: „Ludzie chcą po prostu wyboru”.

Jest też Duck.ai. Chatbot. Wybierasz model. OpenAI? Antropiczny? Twój wybór. A kiedy klikniesz przycisk „Zapytaj AI”? Nie zapisują Twojej historii. Nie szkolą modeli na twoich czatach. Nic nie jest używane do szkolenia sztucznej inteligencji.

Czy w dobie algorytmów prywatność nadal jest zaletą? A może po prostu jesteśmy zmęczeni byciem produktem?

Google idzie do przodu z integracją. DuckDuckGo stoi z tyłu i czeka.

Drzwi są otwarte. Ścieżka nie jest do końca jasna, ale po raz pierwszy od dłuższego czasu użytkownicy mogą faktycznie wybrać, dokąd chcą się udać.