Handel tokenami AI: następna granica

13

Zaczynamy myśleć o sztucznej inteligencji jak o towarach typu futures.

Brzmi znajomo? Pamiętaj o oleju. Pamiętaj o złocie. Pomyśl o elektryczności w szczególnie gorący sierpniowy dzień. Teraz pomyśl o dużych modelach językowych (LLM).

Giganci finansowi nie tylko się przyglądają. Tworzą infrastrukturę dla rynku, który jeszcze wczoraj ledwo istniał. Jak podaje Reuters, chińska giełda w Szanghaju opracowuje instrumenty pochodne na tokeny AI. Jednocześnie CME Group i IntercontinentalExchange (właściciel giełdy NYSE) pracują nad umowami na dzierżawę kart graficznych (GPU).

Dwa różne cele. Ten sam cel: postawić na moc obliczeniową.

Hiperbolizacja wokół żelaza

Bądźmy szczerzy. Na rynku GPU panuje chaos. To jest surowe. On jest wszędzie.

Chcesz wynająć kartę graficzną? Do przodu. Ceny szalenie skaczą. AI Mining Co monitoruje 28 różnych lokalizacji, aby wyłapać przynajmniej niektóre sygnały z tego rynku. Co widzimy? Średnie ceny chipów Nvidia H100 wahają się od 1,40 do 4,27 dolara za godzinę. Czy chcesz nowe modele H200? Spodziewaj się zapłaty od 2,34 do 5 dolarów za godzinę.

Tylko w ciągu ostatnich siedmiu dni średnia cena H100 wahała się w przedziale od 2,79 do 3,33 dolara.

Zmienność stwarza możliwości. Stwarza to potrzebę zabezpieczenia. Tworzy uzasadnienie dla przyszłości.

Luka na rynku tokenów

Ale tutaj sprawy zaczynają się robić dziwne.

Posiadamy infrastrukturę sprzętową. Ale mniej za paliwo. Tokeny to elementy składowe nowoczesnych modeli sztucznej inteligencji. Jest to wydatek dla każdego, kto tworzy chatboty lub asystentów kodowania.

Spójrz na cenniki. OpenAI pobiera opłatę w wysokości 5 dolarów za milion tokenów za dane wejściowe. Wyjście? Tokeny o wartości 30 USD za milion dla ich najnowszych modeli GPT. Amazon Bedrock umożliwia także dostawcom usług w chmurze pobieranie opłat za token.

Nikt jednak nie ujednolicił ceny tych tokenów pod kątem finansowych instrumentów pochodnych.

Pojawia się nowy rynek

Dlaczego to jest ważne?

Ponieważ wszyscy wydają miliardy na centra danych. Dostawcy rozwiązań chmurowych, prywatne fundusze inwestycyjne, startupy neo-cloudowe. Wszyscy spieszą się z budową serwerów, mając nadzieję, że ktoś faktycznie z nich skorzysta. Niektórzy skupiają się na wnioskowaniu (wykonaniu modelu), inni konkurują z „wielką trójką” – Oracle, AWS, Google – o uwagę klienta.

Nowe posunięcie Szanghaju jest bezpośrednio związane z cenami usług. Daje inwestorom możliwość zabezpieczenia kosztów obliczeń. Zapewnia firmom ochronę przed zmiennością.

Lub zamienia się w platformę spekulacyjną dla traderów, którzy rozumieją, jak wygląda klucz API.

Jakkolwiek to obrócisz.

Rynek się tworzy.

Pozostaje jedno pytanie: czy traderzy prawidłowo ocenią wartość inteligencji?

W równym stopniu monetyzujemy czas uwagi użytkownika i limity tokenów.