Club Penguin: bezpieczna przystań dla dzieci w Internecie?

9

Media społecznościowe pozwalają stworzyć wizerunek, który może nie przypominać Twojego prawdziwego ja. Możesz zanurzyć się w wirtualnym świecie, takim jak Second Life, stworzyć awatara i przymierzyć cyfrową skórkę. Dla niektórych jest to nieszkodliwa piaskownica. Dla innych anonimowość staje się maską oszustwa lub czegoś gorszego.

Rodzice się martwią. Ekrany są teraz wszędzie. U siebie w domu. W klasie. Już sam pomysł, że internetowy drapieżnik kryje się za kreskówkowym awatarem, może wywołać przerażenie u każdego strażnika. Występuje również cyberprzemoc. Zagadnienie to nie ogranicza się zatem wyłącznie do terminów. Chodzi o bezpieczeństwo. Czy dzieci mogą komunikować się bez ujawniania swoich danych osobowych?

Club Penguin wchodzi na scenę.

Disney kupił platformę w 2008 roku za 700 milionów dolarów. Ten zakup nie był zaskoczeniem. Strona udowodniła już swoją atrakcyjność. Od chwili premiery w 2005 r. liczba odbiorców wzrosła do ponad 12 milionów użytkowników w 2007 r. Grupa docelowa? Dzieci w wieku od 6 do 14 lat. Propozycja była prosta: „ogród otoczony murem”. Nie ma miejsca, w którym panuje chaos otwartego Internetu.

Jak to właściwie działa? Czy to jest bezpłatne? Czy istnieje karta kredytowa, którą rodzice muszą monitorować?

Członkostwo w Club Penguin

Model był freemium (darmowy z możliwością dokupienia dodatkowych funkcji). Można było dołączyć bezpłatnie. Podstawowy dostęp pozwolił ci dostosować awatara pingwina i zwiedzać wyspę. Jednak aby móc w pełni korzystać z możliwości — dostosowywać swoje igloo, kupować ubrania, rozmawiać ze znajomymi — potrzebna była płatna subskrypcja. Ta różnica miała znaczenie. Odfiltrował część niekontrolowanych rozmów typowych dla ogólnodostępnych forów. Disney wiedział, że kontrola oznacza pieniądze. Ale oznaczało to także bezpieczeństwo.

Rozpoczęcie gry jest bardzo łatwe. Tworzysz pingwina, wybierasz kolor, a następnie wprowadzasz nazwę użytkownika i hasło. Strona prosi o podanie adresu e-mail rodzica, ale to wszystko. Żadnych imion. Brak adresów. Brak dat urodzenia. Wszystko jest zrobione tak, aby dzieciom łatwo było samodzielnie poradzić sobie z tym procesem, co jest zaletą, a nie wadą.

Ale darmowe konto nie jest członkostwem.

Darmowy plan umożliwia Twojemu awatarowi poruszanie się po mapie. Można zwiedzać góry lodowe. Można jeździć na nartach na stokach. Możesz spędzać czas na łodziach lub na plażach. Możesz grać w minigry. Możesz rozmawiać z innymi pingwinami. To wystarczy, aby zwiedzać świat. Ale jeśli chcesz mieć dostęp do „najfajniejszych rzeczy”, będziesz musiał zapłacić.

W szczególności wymagana jest płatna subskrypcja, aby udekorować swoje igloo. A także do ubioru Twojego pingwina w najlepszy sprzęt. Bez tego członkostwa jesteś zasadniczo obserwatorem swojego własnego cyfrowego życia.

Ile kosztuje członkostwo w Club Penguin?

Jeśli zdecydujesz się wydać pieniądze, struktura cen jest prosta. Masz trzy standardowe opcje:

  • Miesięcznie: 5,95 USD miesięcznie
  • Sześć miesięcy: 29,95 USD
  • Jeden rok: 57,95 USD

Plan roczny oferuje najlepszą wartość w ujęciu miesięcznym i kosztuje około 4,82 USD w stosunku do stawki miesięcznej. Czasami pojawiają się oferty promocyjne. Możesz zobaczyć trzymiesięczny pakiet za 14,95 USD. Jednak takie transakcje są krótkotrwałe. Są to ograniczone czasowo zachęty, które mają na celu przyciągnięcie Twojej uwagi, zanim zdecydujesz się na dłuższe subskrypcje.

Co dostaniesz za te pieniądze?

Główną przynętą jest igloo. To nie jest tylko obraz tła. To konfigurowalna przestrzeń z głębią.

Nowe funkcje są wydawane co tydzień lub co miesiąc, więc w katalogu nigdy nie panuje stagnacja. Możesz rozbudować swoje igloo nawet o dwa piętra. Możesz zmienić wygląd, aby przypominał śnieżną kulę. Wewnątrz jest ogromny wybór.

Możesz umieścić zestaw perkusyjny w rogu. Można zainstalować telewizory. Dostępne akwaria. Poziom personalizacji jest na tyle wysoki, że dla wielu użytkowników staje się drugim domem. To tutaj odbywa się najwięcej interakcji społecznych. Nie na placach publicznych, ale w tych prywatnych, udekorowanych przestrzeniach.

Prywatność i szczegóły płatności

Przy płaceniu jest jedno zastrzeżenie. Kupując członkostwo, zasady się zmieniają. Firma zbiera teraz Twoje pełne imię i nazwisko. Biorą Twój adres e-mail. Najwyraźniej potrzebują danych karty kredytowej i adresu pocztowego do celów rozliczeniowych.

Gromadzenie tych danych jest bezpośrednim skutkiem transakcji. Jest to opcjonalne, jeśli chcesz uzyskać dostęp do funkcji premium.

Jednakże funkcja czatu pozostaje chroniona. Witryna filtruje ważne dane osobowe. Twoje prawdziwe imię i nazwisko, adres lub numer telefonu nie wyciekną przez filtry czatu. To jest środek ostrożności. Nawet mając płatne konto, nie przekazujesz swoich danych osobowych żadnemu innemu pingwinowi w lobby.

Co stanie się dalej?

Po dokonaniu płatności i odblokowaniu igloo gra się zmienia. Wolny świat nadal istnieje. Przestrzenie publiczne są nadal otwarte. Ale dynamika społeczna zmienia się, gdy masz udekorowany dom, w którym możesz gościć przyjaciół.

Pytaniem nie jest to, co możesz zrobić, ale komu chcesz to pokazać. Sprzęt, który kupujesz. Meble, które aranżujesz. Wszystko to wysyła sygnał do innych graczy.

Czy warto

Mechanika życia pingwinów

Odwiedzając Club Penguin, nie znajdziesz hiperrealistycznych awatarów typowych dla światów takich jak Second Life. Zamiast tego użytkownicy zamieszkują płaski, dwuwymiarowy świat kreskówek, w którym każdy jest pingwinem. Jest to świadomy wybór projektu, który pozwala uniknąć złożoności modelowania 3D na rzecz natychmiastowej i dostępnej interakcji. Nawigacja jest niezwykle prosta. Wskazujesz i klikasz, a twój antarktyczny bliźniak poszybuje do tego punktu. Przeciągnij kursor do krawędzi ekranu, a natychmiast przejdziesz do nowego obszaru. Wbudowana mapa nie pozwoli Ci zgubić się na bezkresnych polach lodowych.

W przypadku dzieci platforma sprowadza się do czterech głównych aktywności. Mogą grać w gry. Mogą ubrać swoje pingwiny. Mogą ozdobić igloo. I potrafią się komunikować.

Waluta i personalizacja

Gospodarka opiera się na monetach. Jeśli wygrasz mini-grę, otrzymasz monetę. Zagubiony – nic. To prosty cykl, który zachęca do zaangażowania. Te gry nie są skomplikowanymi symulacjami; Są to proste gry typu kliker, polegające na zjeżdżaniu na nartach z góry, zjeżdżaniu z rurki lub unikaniu przeszkód. Na początku pojawia się instrukcja, która obniża barierę wejścia, dzięki czemu nawet najmłodsze dzieci mogą od razu przystąpić do zabawy.

Ale prawdziwym remisem jest nagroda. Monety to nie tylko punkty; to klucz do tożsamości. Użytkownicy wydają je na ubrania – czapki, peruki i absurdalne akcesoria – oraz na modernizację swoich osobistych igloo. Igloo zaczyna się puste i zimne. Po zgromadzeniu wystarczającej liczby monet zamienia się w spersonalizowaną świątynię. Dlaczego to jest ważne? Ponieważ w przestrzeni wirtualnej naprawdę czuje się tylko własność. Ubieranie pingwina to nie tylko kwestia kosmetyczna; jest to oświadczenie statusu i tożsamości.

Czatowanie w dymkach

Komunikacja w Club Penguin została zredukowana do tego, co najważniejsze. Żadnych rozmów głosowych. Żadnych skomplikowanych profili. Po prostu błyskawiczne wiadomości tekstowe pojawiające się w dymkach nad głową pingwina. Logika komiksu zastosowana w mediach społecznościowych.

Użytkownicy organizują spotkania lub uczestniczą w tych, na które zostali zaproszeni. Zaprzyjaźniają się. Komunikują się. Prostota interfejsu wymusza bezpośrednią i widoczną interakcję. Nie możesz ukryć się za nazwą użytkownika lub mało znanym awatarem. Każdy jest pingwinem. Wszyscy są równi. Bariera wejścia jest niska, co oznacza szybkie poszerzanie kręgu społecznego.

Dlaczego jest to ważne dla rodziców?

Jaka jest więc prawdziwa wartość tego projektu? To bezpieczny plac zabaw dla dzieci. Dla rodziców jest to środowisko kontrolowane. Gra filtruje komunikację. Ogranicza interakcje do wstępnie zatwierdzonych fraz lub zwykłego tekstu, zmniejszając ryzyko agresywnego zachowania lub narażenia na nieodpowiednie treści. To nie jest pobłażliwość. To jest ogród otoczony murem.

Korzyści to nie tylko rozrywka. To rozwój umiejętności społecznych w piaskownicy. Dzieci uczą się negocjować, wymieniać monety na przedmioty, organizować wydarzenia i zarządzać wirtualną przestrzenią. Uczą się zarządzania zasobami i dynamiki społecznej bez zagrożeń związanych z otwartym Internetem. To jest cyfrowa kołyska.

Czy to jest idealne? Nie. Grafika jest przestarzała. Mechanika się powtarza. Ale o to właśnie chodzi. Powtarzanie tworzy nawyk. Przyzwyczajenie rodzi komfort. A w świecie, który dla dzieci może być chaotyczny i straszny, wygoda jest luksusem.

Dlaczego model bezpieczeństwa Club Penguin jest ważny dla rodziców

Głównym argumentem dla rodziców były nie tylko rysunkowe pingwiny czy lodowe igloo. Stanowiło to ogromne obciążenie dla systemu nadzoru. W czasach, gdy większość przestrzeni internetowych charakteryzuje się otwartością w stylu dzikiego Zachodu, Club Penguin wydawał się niemal orwellowski w swoim zaangażowaniu w monitorowanie zachowań. Serwis nie ukrywał swojej roli „watchdoga”. Zaprojektowana z myślą o powitaniu nowych użytkowników, strona główna przedkładała spokój nad bystrość. Słowa kluczowe, takie jak „bezpieczeństwo”, „filtrowany czat” i „moderacja w czasie rzeczywistym”, były wyraźnie widoczne. Niebieska ikona z dwoma pingwinami – prawdopodobnie rodzicem i dzieckiem – znajdowała się w prawym górnym rogu i cicho obiecująca, że ​​ktoś patrzy.

To nie był tylko bełkot marketingowy. Platforma jasno określiła swoje zasady. Kiedy tworzyłeś konto, pierwszą rzeczą, którą zobaczyłeś, był kodeks postępowania. Przesłanie było proste: szanuj innych pingwinów. Przeklinanie, znęcanie się i okrucieństwo były surowo zabronione. Naruszenia nie pozostały niezauważone. Moderatorzy serwisu aktywnie skanowali sieć pod kątem naruszeń, ale użytkownicy mieli również prawo zgłaszać niewłaściwych aktorów. Filtr wykraczał poza proste cenzuralne wulgaryzmy. Wzmianki o narkotykach, alkoholu, płci lub rasie wywoływały automatyczne flagi. Dane osobowe – prawdziwe nazwiska, numery telefonów, adresy, e-maile, hasła – były surowo zabronione. Jego użycie szybko doprowadziło do problemów. Nie zachęcano także do oszukiwania. Korzystanie z programów stron trzecich w celu uzyskania nieuczciwej przewagi w grach skutkowałoby natychmiastowym zablokowaniem.

Krytyka wirtualnego konsumpcjonizmu

Więc jaki jest haczyk? Krytycy argumentowali, że cały model był komercyjną pułapką. Organizacje takie jak Consumer Reports WebWatch zwracają uwagę, że media społecznościowe skierowane do dzieci często służą jednemu celowi: sprzedaży wirtualnych towarów. Argumentowano, że platformy te nie mają rzeczywistej wartości edukacyjnej. W Club Penguin gry nie polegały na nauce historii czy matematyki. Były to „farmy monet”. Grałeś, aby zdobyć wirtualną walutę, którą następnie wydałeś na przedmioty cyfrowe. Był to zamknięty cykl konsumpcji.

Istniał jednak rażący wyjątek od reguły dotyczącej reklam online. Club Penguin był w dużej mierze wolny od reklam. Było to niezwykle niezwykłe w przypadku sieci społecznościowej tej skali. Większość konkurentów tonęła użytkowników w banerach i wyskakujących okienkach. Club Penguin utrzymał przestrzeń w czystości.

Osobom zagłębiającym się w mechanikę tych platform linki podane w oryginalnym poście oferują więcej kontekstu na temat działania mediów społecznościowych. Pozostaje podstawowe napięcie: jak zrównoważyć bezpieczeństwo i włączenie społeczne oraz handel i społeczność? Odpowiedzi rzadko są proste.

Źródła

  • Agger, Michael. „Lód, lód, kochanie: moje kilka tygodni w Club Penguin, sieci społecznościowej dla nastolatków”. Slate.com. 14 września 2007
  • ClubPenguin.com. (6 lipca 2009).
    -Davidson, Pete. „Poznaj fakty na temat Club Penguin”. W co grają. 25 marca 2008
  • Navarro, Mireya. „Płać, dziecko, albo twoje igloo się stopi”. New York Timesa. 28 października 2007
  • Reed, Alicja. „Przełamanie lodów” „Washington Post”. 18 października 2007
  • Joffe, Emily. „Hazard i przerzucanie burgerów: co dzieci lubią robić w Internecie – dochodzenie w sprawie łupków”. Slate.com. 14 września 2007
Попередня статтяJak Twój procesor graficzny faktycznie rysuje piksele
Наступна статтяJak prawidłowo przydzielić miejsce dla partycji Windows w Boot Camp bez psucia macOS