W czwartek Tim Cook pożegnał się z rozmową o kwartalnych wynikach finansowych. Było to jego ostatnie przemówienie przed ustąpieniem ze stanowiska dyrektora generalnego Apple. Przechodzi na stanowisko wykonawczego prezesa zarządu. I nie pozostawił miejsca na wątpliwości co do tego, kto przejmuje kontrolę.
Dyrektorem generalnym Apple jest John Ternus. To jest imię.
Cook dał jasno do zrozumienia, że Ternus przeprowadzi teraz przeglądy finansowe. Ternus, obecnie starszy wiceprezes ds. inżynierii sprzętu, obejmie rolę kierowniczą 1 września. Obecny szef twierdzi, że przejście przebiegnie sprawnie.
„To będzie moja ostatnia rozmowa w sprawie zarobków… John będzie w przyszłości wykonywać więcej takich rozmów” – powiedział Cook.
Optymizm był wyczuwalny. Cook nazwał swojego następcę „człowiekiem jedynym w swoim rodzaju”. Przekonywał, że nie ma nikogo lepszego, kto wprowadziłby Apple w nową erę. Chwalił kadrę kierowniczą, chwalił pracowników. Powiedział nawet, że nigdy nie był większym optymistą. Wydawało się, że to ostatni ukłon, mający rozwiać wszelkie spekulacje na temat stabilności firmy.
Jak John Ternus planuje kierować działem sprzętu Apple?
Moment przejścia nie jest przypadkowy. 1 września zbiega się z oczekiwaną premierą iPhone’a 18. Dla Ternusa ta premiera to nie tylko kolejny cykl wydawniczy produktu. To publiczny test siły. Cotygodniowe ogłoszenie iPhone’a jest głównym etapem Apple. Jeśli uda mu się dotrzymać kroku ustalonym zasadom i zapewnić natychmiastowe rezultaty, jednocześnie ugruntuje swoją pozycję wiarygodnego lidera w oczach inwestorów i ogółu społeczeństwa.
Apple to rozumie. Firma pracuje nad tym, aby obydwaj dyrektorzy stanowili jednego członka zarządu.
W poniedziałek pojawili się razem na premiera czwartego sezonu Teda Lasso. Oni nie tylko uczestniczyli – oni zorganizowali wydarzenie. Obaj mężczyźni mieli na sobie niemal identyczne ciemnoniebieskie garnitury. W klapach pojawiły się nawet pojedyncze przypinki z napisem Believe („Wierz”). To był sygnał wizualny: ciągłość. Stabilność. Żadnego chaotycznego szoku.
Cook powiedział Deadline, że przejście poszło „świetnie”, nazywając Ternusa „idealną osobą do tej roli”. Konsekwencje są jasne: kultura firmy i strategia sprzętowa pozostają niezmienione. Nie oczekuje się, że Ternus dokona radykalnych zmian lub przedefiniuje podstawową tożsamość urządzeń. Oczekuje się, że będzie spokojnym kapitanem. Kontynuacja kursu.
Zapytany, jaki byłby jego pierwszy ruch jako dyrektora generalnego, Ternus uśmiechnął się wymijająco i powiedział, że ludzie „będą musieli poczekać i zobaczyć”. Klasyczny ruch. Unikanie nadmiernych obietnic. Zachowanie tajemnicy. Niech pierwszy iPhone pod jego dowództwem przemówi sam za siebie.
Jaka jest pozycja Apple w rywalizacji o sprzęt AI?
Rozmowa o zarobkach nie dotyczyła wyłącznie zmiany przywództwa. Inwestorzy mają pytania. Prawdziwe pytania. W szczególności, co robi Apple, gdy giganci technologiczni, tacy jak OpenAI i SpaceX, zaczynają budować własny sprzęt? Urządzenia obsługujące sztuczną inteligencję nie są już kwestią „być może”. Są coraz bliżej. I robią to szybko.
Ternus zadał bezpośrednie pytanie na ten temat. Nie podał jednak konkretnych szczegółów. Trzymał się granic swojej funkcjonalności.
„Drzemie w nas ogromny potencjał” – stwierdził.
Zanim odpowiedział, zauważył, że „powtórzy to, co powiedział Tim”. Bezpieczna odpowiedź. Odpowiedź korporacji. Ale ujawnił ważny szczegół: Turns słucha. Synchronizuje swój przekaz z przekazem odchodzącego prezesa. Na razie nie próbuje dystansować się od stanowiska Kika w kwestiach AI. Chce pokazać, że statek płynie w jednym kierunku.
Podkreślił, że Apple jest skupiony na swoich planach. Powiedział, że firma jest pełna entuzjazmu i skupienia. Nie ma potrzeby zgadywać ruchów konkurencji. Musisz po prostu dalej pracować.
Czy Apple może utrzymać rozwój pod nowym kierownictwem?
Dane finansowe zaprezentowane podczas wezwania do ogłoszenia wyników za 3 kwartał 2026 stanowią mocne podstawy dla Ternus. Przychody wyniosły 109,4 miliarda dolarów. Oznacza to wzrost o 16% rok do roku. Liczby nie kłamią. Pokazują, że popyt pozostaje silny.
Sam iPhone przyniósł 54,3 miliarda dolarów. To prawie połowa całkowitych przychodów. Jeśli Ternus utrzyma pozycję lidera w branży iPhone’ów, zapewni to stabilność biznesu. Ale nie chodzi tylko o telefony. Kwartalny zysk netto wyniósł 29,8 miliarda dolarów. Marże są zdrowe. Ekosystem jest głęboki.
Ternus wygląda na człowieka zdeterminowanego, by odnieść sukces, a nie ponieść porażkę. Jest do tego infrastruktura. Lojalność wobec marki pozostaje zacięta. Przesłanie zostało starannie opracowane, aby uspokoić rynek.
Czy to jest idealne? Nic nie jest idealne. Świat technologii zmienia się szybko. Sprzęt AI konkurencji może nagle zmienić krajobraz. Ternus będzie musiał poradzić sobie z tymi warunkami, zachowując status quo zbudowane przez Cooka. To delikatna równowaga. Krocząc po linie pomiędzy innowacją a tradycją.
Wszedł na scenę. Przez większość rozmowy milczał. Odpowiedział tylko tyle, ile było konieczne. Nie ujawnił swoich sekretów.
Premiera iPhone’a 18 odbędzie się we wrześniu. Wtedy rozpocznie się prawdziwy test. Do tego czasu obserwujemy. Czekamy. Zobaczmy, czy odznaki Uwierz to tylko rekwizyty. Albo początek czegoś nowego.





















