Boot Camp Helper nie działa z ustawieniami domyślnymi, jeśli potrzebujesz prawdziwej wydajności. Domyślnie przydziela marne 42 GB dla systemu Windows. Reszta trafi na macOS. Możesz to od razu zobaczyć na suwaku partycji dysku. Przeciągnij szarą kropkę. Skonfiguruj dystrybucję. Ale nie bądź chciwy.
Apple oficjalnie zaleca przydzielenie co najmniej 64 GB na podstawową instalację systemu Windows. 128 GB to optymalna pojemność do komfortowej pracy. Liczby te dotyczą wyłącznie systemu operacyjnego. Nie biorą pod uwagę oprogramowania, którego faktycznie potrzebujesz. Jeśli korzystasz z narzędzi zwiększających produktywność, sterowników lub wysoce wyspecjalizowanych narzędzi, te 64 GB znikną bardzo szybko.
Spójrzmy na gry. Jeśli instalujesz World of Warcraft, potrzebujesz czegoś więcej niż tylko systemu operacyjnego. Minimalne wymagania gry to około 25 GB. Potem są dodatki. Następnie zapisz pliki. Potem poprawki. Suwak ten powinien odzwierciedlać rzeczywistość. Dodaj to miejsce do partycji Windows. W przeciwnym razie będziesz musiał odinstalować gry, aby zainstalować aktualizacje.
Ale tutaj jest haczyk: zmniejszenie partycji Windows nie tylko pomaga, ale także szkodzi Twojemu Macowi. Suwak pokazuje w czasie rzeczywistym dostępną przestrzeń dla systemu macOS. Asystent Boot Camp nie pozwala zmniejszyć rozmiaru partycji Mac poniżej 8 GB. Twardy limit.
Do uruchomienia systemu wystarczy 8 GB. Ale to nie wystarczy do pełnoprawnej pracy. Potrzebujesz tego miejsca do edycji swojej muzyki. Eksportuj wideo. Aktualizacje systemu. Zdjęcia. Jeśli jesteś kreatywnym profesjonalistą, 8 GB to wyrok śmierci. Napełnisz go przed lunchem.
Zrób więc matematykę. Zacznij od potrzeb systemu Windows. Dodaj bufor dla aplikacji i gier. Następnie spójrz na stronę Maca. Czy jest miejsce na Twoje rzeczywiste obciążenie pracą? Jeśli nie, zmień rozmiar partycji. Lub nie instaluj Boot Camp. Lepiej mieć wolnego Maca niż zepsutego.




















