Zaczęło się w Abu Zabi. W Pałacu Al-Watan rząd podjął decyzję, która oznacza koniec ery oczekiwań i początek prawdziwych działań. W poniedziałek 18 maja zatwierdzono pierwszy pakiet usług rządowych opartych na sztucznej inteligencji. Jest stworzona dla Ciebie – dla mieszkańców, firm, inwestorów, każdego, kto tu mieszka lub próbuje otworzyć firmę.
To już nie jest tylko projekt pilotażowy.
To pierwsza salwa inicjatywy Rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich 4.0, terminu ukutego przez szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktouma. To on przewodniczył spotkaniu i zapowiedział przejście do fazy oficjalnej. Cel? Wdrożenie AI opartej na agentach w 50% wszystkich usług rządowych w ciągu dwóch lat. Połowa wszystkich usług. To jest cel.
A proces przebiega szybko.
Spotkanie nie ograniczyło się tylko do uruchomienia usług. Gabinet Ministrów wprowadził zakrojony na szeroką skalę program przekwalifikowania pracowników federalnych. 80 000 pracowników, w tym ministrowie i menedżerowie najwyższego szczebla, zostanie przeszkolonych w zakresie korzystania z narzędzi AI opartych na agentach. Dziś już nikt nie może powiedzieć, że nie rozumiał zasad działania nowych technologii.
W przyszłości ministrowie i dyrektorzy będą oceniani pod kątem szybkości wdrażania AI w swoich departamentach.
Transformacja technologii stała się obecnie częścią systemu pomiaru wydajności. Jeśli Twój dział pozostaje w tyle, jest to odnotowane w Twojej charakterystyce. Stwarza to szczególny rodzaj pilności w korytarzach władzy.
Dlaczego to jest ważne?
Bo zazwyczaj to tylko rozmowa. Rządy uwielbiają ogłaszać transformację cyfrową. Tworzą ramy, organizują szczyty, a potem przez pięć lat nic się nie dzieje. Tym razem wygląda to inaczej ze względu na prędkość. Okno pomiędzy zatwierdzeniem a wdrożeniem zostało skrócone do tygodni.
Na tym samym spotkaniu zatwierdzono krajową politykę zdrowotną opartą na sztucznej inteligencji. Oznacza to bezpośrednią integrację sztucznej inteligencji z systemem medycznym, jednoczesne szkolenie lekarzy i rozbudowę infrastruktury cyfrowej. Szanse na udaną integrację są duże.
Przyjrzyjmy się, co jeszcze zostało zatwierdzone.
Na jednym posiedzeniu przyjęto trzy polityki wspierające:
– Cyfrowe rejestry rządowe staną się jedynym źródłem prawdy w zakresie kluczowych danych.
– Udostępnianie danych będzie opierać się na zasadzie „zbierz raz, używaj bezpiecznie wszędzie”.
– Przywództwo federalne zadba o to, aby nowe projekty cyfrowe były zgodne z priorytetami krajowymi, a nie działały na autopilocie.
Jest to wynik dwudziestoletniej pracy. Zjednoczone Emiraty Arabskie mianowały swojego ministra ds. sztucznej inteligencji w 2017 r. Od tego czasu stworzono pierwszy proaktywny system pomiaru wydajności oparty na sztucznej inteligencji. Ten potwór śledzi 150 milionów punktów danych miesięcznie i generuje 50 000 proaktywnych rekomendacji rocznie. Infrastruktura była już gotowa. Poziom aplikacji został zarejestrowany.
Kto kontroluje ten statek? Całą transformację nadzoruje wicepremier szejk Mansour bin Zayed. Wkrótce odbędą się rekolekcje narodowe w celu szczegółowego opracowania strategii. Ale framework jest już zainstalowany.
Czy to kolejny start technologiczny?
Niedawne badanie przeprowadzone przez grupę Yango i szkołę biznesu INSEAD sugeruje coś innego. Nazywają bieżący moment „strukturalnym punktem zwrotnym”. Większość krajów cierpi na „zmęczenie pilotów”: kilka genialnych demonstracji umiera na pędzie, odpowiedzialność zostaje rozdrobniona, zarządzanie staje się chaotyczne.
Zjednoczone Emiraty Arabskie uniknęły tej pułapki. Dlaczego? Nie tylko dzięki dostępowi do zaawansowanych modeli, ale także dzięki trzem trudnym decyzjom:
1. Przywództwo skupione na latach, a nie na kwartałach.
2. Przeprojektowanie rzeczywistych procesów rządowych, a nie tylko nakładanie oprogramowania na starą biurokrację.
3. Używanie zamówień publicznych jako broni strategicznej, a nie rutynowej procedury administracyjnej.
To rozróżnienie jest ważne. Większość narodów utknęła w „dolinie pilotów”. Wydaje się, że Zjednoczone Emiraty Arabskie są zdeterminowane, aby go pokonać.
Uruchomiono pierwsze pakiety usług. Rozpoczęło się szkolenie. Metryki są wdrażane. Co stanie się dalej? Zależy to od tego, czy codzienne interakcje 800 000 ludzi z rządem będą płynniejsze, szybsze i inteligentniejsze.
Albo po prostu szybciej.
Na tym polega zakład.





















